Artykuł sponsorowany

Objawy zużycia pierścieni tłokowych i diagnoza spadku kompresji w pilarkach oraz kosach spalinowych

Objawy zużycia pierścieni tłokowych i diagnoza spadku kompresji w pilarkach oraz kosach spalinowych

Zużycie elementów uszczelniających w silnikach dwusuwowych pilarek łańcuchowych i kos spalinowych rzadko objawia się nagłą awarią unieruchamiającą sprzęt. Proces degradacji postępuje stopniowo, a pierwszym zauważalnym sygnałem dla operatora i serwisanta jest spadek kompresji. Skutkuje to nierówną pracą jednostki napędowej, zauważalnym ubytkiem mocy roboczej oraz coraz trudniejszym rozruchem, zwłaszcza zimnego silnika. Wczesne rozpoznanie tych powolnych zmian pozwala na podjęcie działań naprawczych, zanim dojdzie do rozległych uszkodzeń układu korbowo-tłokowego, z którymi na co dzień zmagają się warsztaty naprawcze maszyn leśnych.

Przeczytaj również: Budowa hali z kontenerów - jak to wygląda krok po kroku?

Wczesne objawy zużycia układu uszczelniającego silnika

Pierwsze symptomy świadczące o nieszczelności w komorze spalania są łatwe do wychwycenia podczas rutynowego testu maszyny pod obciążeniem. Serwisant weryfikujący sprzęt zauważa przede wszystkim słabsze wchodzenie na najwyższe obroty robocze oraz wyraźnie gorszą reakcję na otwarcie przepustnicy. Pilarka lub kosa spalinowa dławi się podczas zagłębiania prowadnicy w drewnie albo w kontakcie z gęstą trawą. Dodatkowym sygnałem wizualnym jest zwiększona dymność wydechu o zabarwieniu niebieskim, co bezpośrednio wskazuje na przedostawanie się nadmiaru oleju do komory spalania. W odróżnieniu od nagłego zatarcia silnik z wyeksploatowanym uszczelnieniem nadal pracuje, jednak jego wydajność drastycznie spada.

Przeczytaj również: Drzwi przeworsk z przeszkleniami – idealne rozwiązanie dla małych pomieszczeń

W silnikach dwusuwowych szczelność komory spalania decyduje nie tylko o sprężaniu, ale również o podciśnieniu w karterze. Generowane podciśnienie zasysa nową porcję mieszanki z gaźnika. Nieszczelność przekłada się więc na podwójny problem: brak mocy i zakłócenia w zasilaniu paliwem.

Przeczytaj również: Jakie innowacje w dziedzinie technologii mogą usprawnić proces przeglądów systemów oddymiania?

Precyzyjna diagnoza wymaga odseparowania objawów zużycia od innych popularnych usterek. Zużyty cylinder generuje stały spadek mocy, ale parametry nie ulegają chwilowej poprawie po dodaniu gęstszego środka smarnego. Nieszczelność układu dolotowego można zidentyfikować po charakterystycznym syczeniu lewego powietrza i ekstremalnie chudej mieszance. Taka anomalia niebezpiecznie podbija obroty biegu jałowego. Z kolei zbyt bogata mieszanka paliwowa objawia się czarnym dymem i zalewaniem świecy, jednak nie obniża ona bazowego ciśnienia sprężania wewnątrz cylindra. Weryfikacja tych różnic stanowi punkt wyjścia do dalszych testów mechanicznych.

Testy kompresji i ocena stanu technicznego podzespołów

Zasadniczym narzędziem weryfikacyjnym w warsztacie jest manometr wkręcany w miejsce świecy zapłonowej. Prawidłowy pomiar kompresji wymaga kilkukrotnego, energicznego pociągnięcia za linkę rozrusznika, aż wskazówka osiągnie maksymalną wartość. Ciśnienie dla sprawnych pilarek łańcuchowych mieści się w przedziale od 8 do 12 barów. Spadek ciśnienia poniżej 8 barów bezwzględnie kwalifikuje silnik do otwarcia i gruntownej rewizji. Aby zyskać pewność co do źródła nieszczelności, mechanicy wykonują tak zwany test mokry. Wymaga on aplikacji około dwóch mililitrów oleju silnikowego bezpośrednio do cylindra i ponowienia pomiaru. Skok ciśnienia o 1 do 2 barów po uszczelnieniu szczelin olejem potwierdza degradację obwodu tłoka.

Poza badaniem zegarowym doświadczony mechanik weryfikuje opór stawiany przez wał korbowy podczas ręcznego obracania. Słaby, pozbawiony wyraźnego sprężynowania powrót tłoka w górnym martwym punkcie to kolejny dowód na usterkę. Po demontażu osłon i cylindra następuje ocena wizualna gniazda oraz zjawiska zapiekania. Nagar gromadzi się w rowkach tłoka i unieruchamia element roboczy. Uniemożliwia to jego sprężyste przyleganie do ścianek cylindra.

W tym momencie warsztat ustala wymiary naprawcze. Dobierając odpowiedni pierścień tłoka, należy ściśle dopasować jego średnicę oraz grubość do wymiarów rowka. Kielecka spółka Dolpima, dostarczająca hurtowo części silnikowe do serwisów, zwraca uwagę na konieczność stosowania zamienników o parametrach zgodnych z rygorystyczną specyfikacją producentów. Gwarantuje to utrzymanie właściwego filmu olejowego i odporność na wysokie temperatury panujące w cylindrze.

Optymalny zakres naprawy i decyzja serwisowa

Wymiana pojedynczych elementów przynosi oczekiwane rezultaty wyłącznie w sytuacji, gdy gładź cylindra pozostaje w nienagannym stanie. Brak widocznych rys, zatarć powłoki i śladów przegrzania materiału pozwala na bezpieczny montaż nowych podzespołów na starym tłoku. Jeśli diagnoza wykazuje obecność głębokich bruzd pionowych lub ubytków chromu na ściankach, samo odświeżenie uszczelnienia nie przywróci maszynie fabrycznej kompresji.

Podejmowanie ostatecznej decyzji opiera się na analizie kompletu zebranych objawów i wyników pomiarów manometrycznych. Serwisant musi ocenić kondycję wszystkich współpracujących części, włączając w to łożyska wału oraz uszczelniacze karteru. Kompleksowe podejście do weryfikacji układu napędowego minimalizuje ryzyko szybkiego powrotu maszyny na stół warsztatowy. Zapewnia również jej długotrwałą, stabilną pracę w wymagających warunkach obciążeniowych.